środa, 13 lipca 2016

1 PAŹDZIERNIKA, PIĄTEK, NOWA NAUCZYCIELKA

Dziewczyny czym prędzej biegną do sali wykładowej i siadają w jednej ławce, tak jak wcześniej razem ustaliły między sobą. W sali jest około 30 osób. Część z tych osób coś je, część pisze smsy, a część rozmawia między sobą i głośno się śmieje. Jest okropny hałas. Nagle do pomieszczenia wchodzi pani w czarnych, ogromnych okularach i kraciastej spódnicy do kostek.
-Dzień Dobry grupo A! Mam na imię Wanda i będę was uczyć przedmiotu psychologia ogólna-procesy poznawcze.-mówi nauczycielka. Wygląda na około 45 lat, może nawet młodziej. Ma na sobie czarne, bardzo duże i zadbane okulary w których patrzy na całą grupę troszeczkę "spod byka". Jej włosy są rude, uczesane starannie w koczka. Na twarzy ma dużo piegów, co sprawia że przypomina trochę starszą Pippi Langstrum. Ma na sobie czarno białą kraciastą spódnicę do kostek, czarne szpilki oraz białą koszulę z czarnym, damskim krawatem. Wygląda na silną i wymagającą nauczycielkę, przez co cała klasa uważnie jej słucha a poszczególne osoby wyglądają nawet jak by trochę się jej bały. Mimo wszystko w grupie nadal słychać rozmowy między sobą a w sali unosi się głośny szum.
-Proszę o ciszę!- krzyczy nagle troszkę już zdenerwowana Pani Wanda.
Nagle w sali robi się cicho jak makiem zasiał, wszyscy boją się odezwać.
-Chciałabym przedstawić Państwu tematy na ten semestr z mojego przedmiotu. W tym semestrze poznamy definicję procesów poznawczych,  domeny poznawcze, kategorie procesów poznawczych, złożone procesy poznawcze, domeny umysłu, podział procesów poznawczych, percepcję, recepcję sensoryczną, spostrzeganie, uwagę mimowolną i dowolną, pamięć, myślenie, język, kontrolę poznawczą i funkcje wykonawcze oraz funkcje ekspresyjne. Ja napiszę tematy na tablicy, a Wy proszę żebyście sobie to wszystko przepisali do zeszytu.- mówi stanowczo nauczycielka, biorąc marker i zapisując wszystko na specjalnej tablicy. Lu nagle wybucha śmiechem.
-Co Panią tak bawi?- pyta ją srogo nauczycielka.
-Nic, przepraszam. Nie wiem czemu po prostu zachciało mi się śmiać.- odpowiada pewnie Laura.
-Proszę wyjść z sali! Może Pani przyjść na zajęcia dopiero jutro!- krzyczy mocno zdenerwowana już Wanda.
Nic nie mówiąc, Lu wychodzi z sali, trzaskając mocno za sobą drzwiami. "Co za nadęta baba, bez poczucia humoru i odrobiny dystansu"- myśli sobie dziewczyna. W sumie się cieszy, ponieważ ma cały dzień wolny od szkoły i może spędzić jak go tylko chce. "Mam dodatkowe pięć godzin wolnego dzisiaj. Co mogę w tym czasie porobić? Bo do domu napewno nie mogę wrócić."- zastanawia się w myślach Laura. Nagle wpada na genialny pomysł by pochodzić po sklepach w centrum handlowym- w końcu jest to jej jedno z ulubionych zajęć. Nie przeszkadza jej to że chodzi po molochach sama, wręcz to uwielbia, ponieważ z natury jest samodzielną indywidualistką. Poza tym nie ma żadnych bliskich przyjaciół, posiada tylko dalszych znajomych- większość z nich to faceci, których w dodatku poznała na różnych imprezach. Co więcej, lepiej dogaduje się z chłopakami, ponieważ twierdzi że są oni otwarci, szczerzy i nie gadają zbyt wiele niczym popsute radio. Nie przepada za to za zadawaniem się z dziewczynami, bo uważa że są one z natury zazdrosne, wścibskie i fałszywe.
Lu pospiesznie biegnie na autobus i jedzie do "Kaskady"- jednego z większych centrów handlowych w Szczecinie. W trakcie podróży słucha jak zwykle muzyki na swojej mp4, mierząc wzrokiem innych pasażerów pojazdu. Czuje się od nich lepsza, jakby była jakąś boginią. Laura interesuje się tańcem i śpiewem. Jej marzeniem jest zostać sławną celebrytką- albo piosenkarką albo tancerką. W tym celu chodzi dwa razy w tygodniu na indywidualne lekcje śpiewu u Pani Agaty oraz uczęszcza dwa razy w tygodniu na lekcje tańca towarzyskiego. Może sobie na to pozwolić, ponieważ jej rodzice prowadzą własną piekarnię i stać ich na to.


0 komentarze:

Prześlij komentarz

 

"ŻYCIE LU" Paulina Mi © 2008. Design By: SkinCorner