środa, 13 lipca 2016

1 PAŹDZIERNIKA, PIĄTEK, TELEFON W PARKU

Lu idzie przez park Żeromskiego pospiesznym krokiem. Świeci mocne, październikowe słońce i na dworze jest około 15 stopni celcjusza, czyli bardzo ciepło jak na ten miesiąc. Przechodząc obok Hotel Parku,  dziewczyna zapala papierosa, by jakoś odstresować się po całej "akcji" w centrum handlowym. Obok niej na placu zabaw bawią się mali chłopcy w piaskownicy, a małe dziewczynki huśtają się na huśtawkach. Nagle do Laury dzwoni telefon. Ma najnowszy model androida, bo lubi być na czasie. Wszystko co posiada musi być modne.
-Halo?-odbiera telefon dziewczyna.
-Cześć Laura tu Ania z twojej grupy z uniwersytetu. Masz chwilkę by pogadać?-pyta niepewnie koleżanka.
-A skąd w ogóle masz mój numer telefonu?-odpowiada zaskoczona Lu.
-Twój numer dostałam od naszej nauczycielki, mówiąc jej że pilnie chcę się z tobą skontaktować by nadrobić z tobą dzisiejsze zaległości. Ona przecież przed lekcjami spisywała od wszystkich telefony.-mówi Ania.
-No przypominam sobie, więc o co chodzi?
-Chodzi mi o tą sobotnią zapoznawczą imprezę grupową. Wiesz może gdzie będzie się ona odbywać i czy też idziesz?-pyta nieśmiało koleżanka.
-Jasne, że idę żadnej imprezy nie przepuszczę!-śmieje się Lu.-A co do miejsca, to biba odbywa się w klubie studenckim "Pinokio". Było napisane na plakacie w korytarzu. Wiesz gdzie to?-pyta Laura, gasząc swojego papierosa.
-To jest chyba obok mojego akademika, bo wczoraj tamtędy przechodziłam i widziałam napis. Może wpadłabyś do mnie trzy godziny przed imprezą i byśmy razem się przyszykowały, skoro mieszkam blisko klubu?-pyta ją z lekką dozą nieśmiałości Ania.
-Hmm...zastanawia się na głos Lu...-No dobra, niech Ci będzie. To w sobotę będę u Ciebie o osiemnastej. Wyślij mi tylko smsa z adresem, okej?-pyta Anię.
-Dobrze. Dzięki! Naprawdę nie sądziłam że się zgodzisz. Tymczasem muszę już kończyć bo właśnie zadzwonił dzwonek na ostatnią lekcję. Do zobaczenia!-odpowiada ucieszona koleżanka.
-No narazie, cześć.-odpowiada krótko i stanowczo Laura, po czym rozłącza się. "Co ja właściwie robię? Ta Anka praktycznie chyba do mnie nie pasuje bo jest za mało przebojowa. Ale czuje że może być fajna, dam jej szansę, może jakoś znajdziemy wspólny język"-myśli sobie dziewczyna.

Zamyślona i rozkojarzona swoimi myślami Laura kieruje się na Wały Chrobrego, by poobserwować statki i móc w końcu zjeść w spokoju swój ulubiony deser. "W tej szkole dzięki mnie będzie bardzo ciekawie"-myśli, uśmiechając się do siebie Lu.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 

"ŻYCIE LU" Paulina Mi © 2008. Design By: SkinCorner