środa, 13 lipca 2016

2 PAŹDZIERNIKA, SOBOTA, PRZYGOTOWYWANIE ANN DO IMPREZY

W szafie Ani jest ogromny bałagan, w przeciwieństwie do jej ślicznego i nowoczesnego mieszkania. Lu stara się udawać że bajzel jej w niczym nie przeszkadza i szuka najlepszego stroju dla swojej nowej koleżanki. W pewnej chwili jednak nie wytrzymuje.
-Jak Ty potrafisz tutaj cokolwiek znaleźć? W tym...?- pyta lekko podniesionym tonem Laura, zacinając się, by przez przypadek nie powiedzieć o jedno słowo za wiele.
-W tym bałaganie chciałaś powiedzieć?- pyta ją Ann, która wcale nie wygląda na choćby odrobinę zdenerwowaną zachowaniem Lu. -Wyjaśnię Ci to krótko i prosto.- mówi, lekko się uśmiechając. -Ja nie mam i nie miałam nigdy problemu z moim bajzlem w szafie. Tak, przyznaje się- jestem bałaganiarą. To wszystko dlatego że jestem leniwa. Poza tym ja zawszę potrafię wszystko i wszędzie znaleźć. Poza ciuchami, to nawet fajnego faceta dzisiaj dla siebie znajdę.- mówi, śmiejąc się przyjaźnie. -To może zrobimy zakład? Która pierwsza poderwie faceta, który jej się podoba?- dodaje zupełnie poważnie.
Laura wygląda na nieco zszokowaną proponowanym zakładem. Stara się jednak niczego po sobie nie pozna, bo w oczach Ann chce dobrze wypaść. Poza tym w głębi serca ten zakład jej się bardzo podoba, ponieważ okropnie lubi podrywać facetów, zwłaszcza tych bogatych.
-Umowa stoi. Ale co wygrywa ta która pierwsza poderwie faceta który jej się podoba?- pyta bezradnie Lu.
-Jeśli Ty przegrasz, to kupujesz mi jakieś ubranie które sobie wybiorę. Jeśli natomiast wygrasz, to możesz zamieszkać tutaj ze mną, tyle, ile będziesz chciała i nie będziesz musiała opłacać czynszu oraz rachunków.- mówi stanowczo Ann.
Laura przez chwilę się zastanawia nad zakładem. Bo jeśli przegra, będzie musiała kupić nowej przyjaciółce ubrania które ona sobie wybierze a nie gospodaruje zbyt dużym budżetem. Jeśli natomiast wygra, będzie mogła zamieszkać z Anią, przez tyle czasu ile będzie chciała. Z jednej strony będzie miała luz i swobodę bez rodziców, a z drugiej strony zna nową przyjaciółkę dopiero tylko jeden dzień. Mimo to dochodzi do wniosku że zgodzi się na zakład, ponieważ Ann wydaje jej się bardzo rozrywkową i trochę szaloną osobą, zupełnie jak ona.
-Ok, niech będzie.- mówi po dłuższym namyśle Laura. -Teraz tylko muszę wygrać zakład. -po czym uśmiecha się do nowej przyjaciółki i być może lokatorki. -A teraz zrobię Ciebie na bóstwo! Chodź! Wybrałam już dla Ciebie sukienkę.- po czym wręcza jej do ręki sukienkę w ulubionym kolorze Ani- oczywiście błękitnym. Sukienka sięga do kolan i ma rękaw 3/4 a na dekolcie ma białą koronkę.
-Łap jeszcze rajstopy! W końcu mamy październik!- mówi Lu z uśmiechem na twarzy, podając koleżance grubsze, ciemnobeżowe rajstopy. -Idź do łazienki włożyć to wszystko na siebie a ja Ciebie zaraz pomaluje, tylko muszę napić się malibu z mlekiem i zapalić papierosa. -dodaje, po czym rusza w kierunku kanapy i stolika na którym stoi jej drink, papierosy oraz popielniczka. W tym samym czasie Ann idzie ubrać się do łazienki...
Laura delektuje się papierosem i malibu z mlekiem. Kiedy w końcu gasi papierosa, akurat z łazienka wychodzi Ania w stroju wybranym przez Lu.
-Wyglądasz bosko!- stwierdza zadowolona z siebie Laura. -Teraz chodź tu do mnie bliżej, usiądź na kanapie, a ja Ciebie pomaluję moimi kosmetykami. Mam tego mnóstwo w swojej torebce.- dodaje z uśmiechem po czym wykłada na stół ze swojej torebki podkład, puder w kamieniu, róż do policzków, cienie do powiek w różnych kolorach, pogrubiająco-wydłużający tusz do rzęs, czarną kredkę do oczu, brązową kredkę do brwi, czarny eyeliner w płynie, ciemnoróżową szminkę, przezroczysty błyszczyk oraz podręczne perfumy.
Ann posłusznie siada na kanapie a Lu zaczyna ją malować. Malowanie trwa około 15 minut. Po skończeniu każe nowej przyjaciółce przejrzeć się w lustrze. Wchodzą więc razem do łazienki.
-I jak Ci się podoba makijaż?- pyta z zaciekawieniem Laura.
-Jest przepiękny! Nie wierzę własnym oczom! Mam takie długie i grube rzęsy, moje oczy wydają się większe a usta pełniejsze! No i tak cudownie orzeźwiająco pachnę cytrusami! Dziękuję!- mówi lekko zszokowana Ania, po czym rzuca się przyjaciółce w objęcia i daje jej buziaka w policzek.
Laura jest bardzo szczęśliwa z reakcji nowej przyjaciółki i również przytula ją do siebie oraz odwzajemnia przyjacielskiego całusa.
-Która to właściwie już godzina?!- mówi zaniepokojona Laura.
Ania spogląda na zegar na ścianie.
-Już jest 20:35!!- krzyczy do koleżanki.- Musimy już wychodzić, nie mamy czasu!!- dodaje.
-Kurwa rzeczywiście! Śpieszmy się!- odpowiada Lu, który słynie z tego że dość często przeklina i nie jest jej z tego powodu ani odrobinę źle czy głupio.
Dziewczyny pośpiesznie wychodzą z mieszkania, dopijając jednym łykiem drinka, nakładając szpilki oraz zabierając papierosy i swoje torebki.
-To będzie mega biba, zobaczysz!- mówi do niej Ania, puszczając porozumiewawcze "oczko" a następnie zamyka drzwi od mieszkania i obie dziewczyny pospiesznie schodzą w dół po klatce schodowej w szpilkach, co nie należy do najprostszych czynności.

2 komentarze:

Z miłości do pisze...

Była by z tego dobra książka dla nastolatek

Paulina Mi pisze...

To właśnie ma być książka dla nastolatek ale dla niektórych dorosłych również ;)

Prześlij komentarz

 

"ŻYCIE LU" Paulina Mi © 2008. Design By: SkinCorner